marketing zblogowAny

Witajcie w świecie marketingu zblogowAnego

Cześć!

Zanim na dobre zaczniemy przygodę z marketingiem zblogowAnym, muszę powalczyć ze swoją największą wadą. Perfekcjonizmem. Inaczej nigdy nie oddam Wam tego miejsca do zwiedzania. Zatem nie zrażajcie się, rozgośćcie się, a jeśli tylko znajdziecie jakieś niedociągnięcia – koniecznie dajcie znać! A ja tymczasem wracam na zaplecze, by uzupełniać brakujące treści :)

Czym będzie ten blog? Ten marketing zblogowAny?

Miejscem wymiany wiedzy i marketingowych doświadczeń. Ja: dziennikarka i politolog z wykształcenia, PR-owiec / rzecznik prasowy (w mocnym cudzysłowie – niektórzy tak mnie w pracy nazywają, ale mi się ani nie pali, ani nie mam wystarczających umiejętności, ani tym bardziej nie uważam, że w firmie, w której pracuję, mam wystarczającą wiedzę, by śmiało rzec: „Tak, jestem rzecznikiem prasowym!”) / specjalista ds. marketingu z wykonywanego zawodu.Wy: wszyscy zainteresowani marketingiem, zwłaszcza interntowym. Bo do założenia tego miejsca skłoniła mnie moja podyplomówka. Marketing internetowy. Który w pierwszej chwili uświadomił mi (i, okazuje się, wielu z moim koleżankom i kolegom z roku!), że w profesjonalnym świecie marketingu zdecydowanie częściej używa się określenia „marketer” niż „marketingowiec” (zresztą… „marketingowiec światowej klasy” od zawsze miał dla mnie raczej pejoratywne znaczenie). Tym dziwniejsze to odkrycie, że dobrze kojarzę stronę i magazyn Marketer+. Oj tam.

W każdym razie, im więcej mija czasu od października 2018 r., im więcej poznaję wykładowców, którzy sprzedają mi wartościową wiedzę, pokazują mnóstwo ciekawych rozwiązań, tym bardziej jestem pewna, że to właśnie z marketingiem intrnetowym chcę wiązać swoje kolejne zawodowe doświadczenia. Dlatego postanowiłam zbierać zdobywaną wiedzę w jednym miejscu – właśnie w tym, lekko zblogowAnym. Dla siebie, a przy okazji dla Was, moich Czytelników. I – mam ogromną nadzieję – nie tylko Czytelników. Marzy mi się, byśmy to miejsce tworzyli wspólnie.

A teraz rozejrzyjcie się, powiedzcie, czego byście u mnie szukali, o czym chcielibyście poczytać i… do zobaczenia już niedługo. W kolejnym wpisie będzie już mięso.

Follow my blog with Bloglovin